Dlaczego poszewkę warto zmieniać częściej niż poduszkę
Poduszkę większość ludzi kupuje raz na kilka lat i potem o niej zapomina. Poszewka wydaje się drobiazgiem, który można prać, aż tkanina całkiem się wytrze. Właśnie tu pojawia się pomyłka. Poduszka trzyma głowę. Poszewka co noc dotyka twarzy, włosów i karku, więc zużywa się w zupełnie innym tempie.
Co tkanina zbiera w nocy
Na poszewce zostaje sebum, pot, kosmetyki do włosów, kurz i ślina. Pranie to zdejmuje, ale tkanina od tego nie młodnieje. Bawełna po wielu cyklach robi się szorstka, satyna gorzej się ślizga, flanela szarzeje, jasny wzór płowieje. Poduszka w środku może nadal być sprężysta. Leży tylko pod tkaniną, która już nie jest przyjemna.
Dlaczego wystarczy wymienić poszewkę
Nowa poduszka kosztuje więcej i trzeba ją dobrać do pozycji snu. Poszewka jest krótszą drogą, jeśli rano skóra wygląda na bardziej podrażnioną, włosy się plączą albo po prostu znudziła się ta sama szara tkanina. Różnicę czuć już pierwszej nocy, bo zmienia się właśnie to, co dotyka twarzy.
Kiedy już wystarczy
Jedna poszewka prana co tydzień zbiera w roku około pięćdziesięciu prań. Dwie albo trzy poszewki dzielą to obciążenie, więc każda dłużej zostaje przyjemna. Bawełnę warto mieć w domu przynajmniej w dwóch sztukach, zwłaszcza gdy są dzieci albo ktoś, kto się poci. Satynę wymieniaj, gdy tkanina zaczyna się lepić. Jedwab wymieniaj, gdy robi się cienki na zgięciach albo traci gładkość. Poduszka, która straciła kształt, to osobna sprawa. Cienka poszewka nie jest powodem, żeby kupować nową poduszkę.
Pora roku i pokój
Latem przyjemniejsza jest lżejsza tkanina, zimą flanela albo gęstsza bawełna. Nie potrzeba do tego drugiej poduszki. Wystarczy inna poszewka. To samo dotyczy salonu. Wypłowiała poduszka postarza kanapę szybciej niż sam mebel, a w sypialni zmęczona poszewka psuje nawet porządną pościel.
Chroni też samą poduszkę
Poszewka jest barierą. Dopóki tkanina jest gęsta, tłuszcz i wilgoć słabiej wchodzą w wypełnienie. Gdy szwy puszczają, a tkanina jest przetarta, ta ochrona słabnie. Poszewka prana co tydzień, a w chorobie albo przy silnym poceniu się częściej, pomaga poduszce służyć dłużej. Do bawełny często pasuje 40–60 stopni, do jedwabiu i delikatnej satyny niższa temperatura. Dokładną granicę zawsze podaje metka.
Nową poszewkę bierz nie wtedy, gdy stara się rozdziera, tylko wtedy, gdy tkanina już nie jest przyjemna, kolor zmęczony, a zapięcie irytuje. Jeśli stara już odsłużyła swoje, tkaninę najwygodniej wybrać w dziale poszewek Savas Home. Jedna nowa poszewka często daje więcej niż kolejny rok z tkaniną, którą już dawno chciałeś wyrzucić.
